Strona główna Kariera i pieniądze Tylko (i aż) 1 powód, dla którego warto rozwijać umiejętności miękkie

Tylko (i aż) 1 powód, dla którego warto rozwijać umiejętności miękkie

Zdarza mi się słyszeć skrajne zdania na temat znaczenia umiejętności miękkich oraz ich porównywania do wartości kompetencji twardych. Jedni uważają, że te pierwsze są kluczem do sukcesu. Drudzy, że praca nad nimi to strata czasu. Pomiędzy nimi znajduje się grupa o mniej lub bardziej zbalansowanej opinii. Bywa, że lubię skrajności. Czy tak jest i tym razem?

Kompetencje miękkie – czyli jakie?

Umiejętności miękkie (Słowo kompetencje będę stosował zamiennie ze słowem „umiejętności”) to grupa zdolności osobistych i interpersonalnych o uniwersalnym charakterze (czyli przydatnych w różnych sytuacjach w życiu prywatnym i zawodowym). Do kompetencji miękkich zaliczamy na przykład komunikatywność, czy umiejętność organizacji pracy.

Dla odróżnienia kompetencje twarde to jasno zdefiniowane zdolności, często powiązane z konkretną specjalizacją. Jeśli pracujesz w marketingu, należeć będą do nich mogą na przykład umiejętności analityczne. W stosunku do umiejętności miękkich zazwyczaj łatwiej je też zmierzyć.

Kompetencje miękkie vs. Kompetencje twarde

Jak wspomniałem wyżej, poznałem skrajne opinie na temat znaczenia umiejętności miękkich w pracy zawodowej czy prowadzeniu biznesu. Co interesujące, opinie zależały od środowiska. Gdy studiowałem psychologię, miałem do czynienia z częstym akcentowaniem tego, jak ważne w naszym życiu zawodowym i prywatnym są kompetencje miękkie. Pracując zawodowo (gdziekolwiek), zdania te były już bardzo podzielone. Zazwyczaj jednak waga zdolności osobistych i interpersonalnych była niedoceniana i wskazywana co najwyżej w ogłoszeniach na pracuj.pl. Na szczęście miałem farta do pracy, bo już na drugim roku trafiłem na świetną firmę, w której zwraca się uwagę także na miękką stronę pracy. I bardzo dobrze, bo procentuje to zarówno z punktu widzenia firmy, jak i samego pracownika, niezależnie od tego, czy mówimy o jego efektywności, czy satysfakcji.

Osobiście uważam kompetencje miękkie i twarde jako równoważne. W firmowym podcaście miałem z resztą okazję opowiadać o sztuce obsługi klienta. Wyraziłem wtedy własne zdanie na temat umiejętności miękkich i twardych. Powiedziałem, że mając wysoko rozwinięte zdolności miękkie (bez twardych) możesz być świetny w robieniu niczego (chociaż mogą pomóc Ci w starcie). Odwrotnie, możesz być świetnym ekspertem w swojej dziedzinie, ale co z tego, jeśli nie potrafisz z nikim współpracować i poukładać własnej roboty. I takiego zdania trzymam się nadal. Oczywiście taka równowaga wcale nie oznacza tego, że na każde 100 godzin edukacji, 50 powinieneś poświęcić kompetencjom miękkim, a 50 twardym. 10%, czy 20% to w mojej opinii bardzo dobry wynik. Uważam, że nie warto też nadmiernie szaleć. Podobnie jak z planowaniem, które ma być dopalaczem na drodze do zamierzonego efektu, a nie sztuką dla sztuki, trening umiejętności miękkich ma na celu konkretnie podkręcić Twoją robotę i lepiej wykorzystać Twój potencjał.

Dlaczego Twoja praca może być wrogiem Twoich kompetencji miękkich?

Jak wygląda Twój dzień w pracy? Czy przychodzisz i wykonujesz to za co Ci płacą? A może masz okazję popracować też nad organizacją swojej pracy lub komunikacją? Jeśli tak, ile godzin w skali tygodnia lub miesiąca? Czy w rozwoju umiejętności miękkich pomaga Ci firma, w której pracujesz? (Jeśli jesteś przedsiębiorcą, w łatwy sposób możesz przełożyć te pytania na swoją pracę i rozwój).

Moja historia z etatem jest bardzo pozytywna, ponieważ szybko trafiłem do firmy o płaskiej strukturze, w której głos każdego z jej członków silnie się liczy. Dzięki temu zawsze mogłem zasygnalizować, że moim zdaniem warto byłoby popracować nad konkretnymi umiejętnościami. I nigdy nie usłyszałem odmowy. Znam za to mnóstwo przykładów znajomych, którzy nie mieli tyle szczęścia. Ich przełożeni byli ludźmi typu „zarobotęsięweźaniemiękkichcisiezachciało”.

Pomimo tego, że firma zawsze wspierała mnie w rozwijaniu kompetencji miękkich, miewałem okresy, kiedy je zaniedbywałem. Po prostu, czasem nie sposób było uniknąć zajazdu. A wtedy jedyne o czym myślisz to wykopanie krecika spod ziemi. Sprawy gatunków miękkich nie dość, że tracą na znaczeniu, to potrafią zaliczyć regres (Zaznaczam jednak, że to moja opinia bazowana na własnych doświadczeniach). Zazwyczaj po takiej awarii potrzebowałem nawet kilku tygodni, by wrócić na właściwe tory. Taki kac, tylko zawodowy… I bardzo długi. W pracy nad własnymi projektami (poza etatem) doświadczam tego samego. Potrafię być skrupulatnym mistrzem własnej organizacji, ale czasem potrafię rozbujać karuzelę za mocno i pomimo, że pod presją potrafię pracować dobrze, takie turbo zużywa moje siły czterokrotnie i muszę to odchorować.

Jak rozwijać kompetencje miękkie?

Jeśli chodzi o umiejętności twarde, potrzebując podstaw programowania w C++, musisz nauczyć się podstaw C++. Obsługi Excela? Uczysz się Excela. Z miękkimi w uproszczeniu jest to samo. Potrzebujesz zdolności związanych z organizowaniem zadań? Idziesz się tego uczyć. Tak? Już wiesz dlaczego „w uproszczeniu” było podkreślone i pogrubione. No właśnie, czego masz się uczyć? Okazuje się, że umiejętności możesz nabywać ze źródeł dotyczących: efektywności osobistej, produktywności, zarządzania sobą w czasie, planowania i realizacji celów. Do tego dodajmy te nabyte dzięki doświadczeniom: prac na studiach, poprzednich etatów, epizodu z własną firmą. Umiejętność miękką często ciężej zdefiniować, trudniej zmierzyć, a jej nauka bywa bardziej rozmyta, niż w przypadku kompetencji twardych. Nie mniej, warto Googlać, warto też czytać miejsca prowadzone przez osoby zawodowo związane z treningiem umiejętności miękkich albo udać się na konkretne szkolenie. Warto też po prostu podejmować się różnorodnych projektów, które będą wymuszały na Tobie organizację pracy czy działanie w zespole.

Jakie znaczenie dla umiejętności miękkich miały dla mnie studia?

Idąc na studia zdecydowałem się na psychologię, spędzając naprawdę udany okres czasu w murach uczelni, którego wpływ na mnie postrzegam jako bardzo wartościowy (Więcej przeczytasz o tym we wpisie „Czy poszedłbym na studia ponownie, gdybym mógł cofnąć czas?„). To, co wyniosłem z edukacji to przede wszystkim silny rozwój jaki odnotowały moje umiejętności miękkie. Regularne przebywanie wśród dużej grupy osób, codziennie poznawanie kogoś nowego, projekty, warsztaty, prowadzenie wywiadów, kombinowanie w podbramkowych sytuacjach, konfrontowanie się z nowymi doświadczeniami… To wszystko niemal cały czas trzymało mnie o kilka centymetrów na zewnątrz mojej wygodnej banieczki, prowokując do stałego doskonalenia się w zakresie uniwersalnych zdolności. Z tego względu bardzo polecam studia, choć oczywiście to nie jedyna droga, by rozwijać swoje umiejętności miękkie. Sądzę, że różne kierunki będą rozwijały je w innym zakresie i w innym stopniu. W zakresie zdolności interpersonalnych jestem przekonany, że silniej wpłyną na nas studia psychologiczne lub dziennikarskie. W przypadku kompetencji osobistych, powinny sprawdzić się także bardziej techniczne kierunki.

Tylko (i aż) 1 powód…

Którym jest fakt, że niezależnie od projektu, niezależnie od wyzwania, niezależnie od zdarzenia z którym przyjdzie Ci się skonfrontować, poszczególne umiejętności miękkie pomogą Ci sobie z nim poradzić. Pozwolą Ci łatwiej zaadaptować się do warunków, w których przyjdzie Ci pracować, lepiej się przygotować, skuteczniej działać na drodze do celu i zarządzać nieprzewidywanymi sytuacjami. Ten rodzaj kompetencji tworzy grunt tam, gdzie następnie uruchomisz swoje zdolności specjalistyczne. A jeśli nie posiadasz ich w danej dziedzinie, pomoże Ci je nabyć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Dołącz do obserwujących

249FaniLubię
104ObserwującyObserwuj

Popularne

Tylko (i aż) 1 powód, dla którego warto rozwijać umiejętności miękkie

Jedni uważają, że umiejętności miękkie są kluczem do sukcesu. Drudzy, że praca nad nimi to strata czasu, który lepiej poświęcić na rozwój kompetencji twardych. Pomiędzy nimi znajduje się grupa o mniej lub bardziej zrównoważonej opinii. Dlaczego warto rozwijać umiejętności miękkie?

„Sztuka produktywności” – recenzja planera od 22 Company

Recenzja planera, z którym łączy mnie trudna relacja. To pełna niedoskonałości brzydulka, która z pewnych względów została przeze mnie zakupiona po raz drugi.

Raport z budowy bloga od podstaw #4 – sierpień 2020

Zeszły miesiąc zdecydowanie należał do satysfakcjonujących. Świadomość, że w końcu mogłem pracować nad blogiem regularnie przez cały miesiąc, okazała się bardzo przyjemna. Nawet jeśli nie było to lekkie 30 dni patrząc na wszystkie obszary mojego życia. Na szczęście miałem też okazję odpocząć 5 dni nad polskim morzem, wstając codziennie o 6:30 rano, by spędzić pierwsze półtorej godziny na balkonie z kubkiem napoju i laptopem, pracując nad Human360 i od 8 rano nie zajmując się niczym innym niż wypoczynkiem.

Po 6 latach znów odwiedziłem polskie morze

W tym roku wakacji miało nie być. Ważne cele, projekty, finanse, które potrzebowałem władować w wykończenie mieszkania. Same argumenty przeciw. Stopniowo żegnałem...

Ostatnie komentarze